Drukuj
Odsłony: 3270

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

NAWOJKA - po dzień dzisiejszy istnieje w miasteczku wieść pochodząca z 1407 roku o córce burmistrza Dobrzynia nad Wisłą- Nawojce. Za pilność, zdolność i sumienne studia, czyli zalety, które dziś przynoszą żakom stypendia i szanse na błyskotliwą karierę, pierwsza studentka omal nie spłonęła na stosie. Skromna niewiasta z Dobrzynia wybrała sobie niefortunną epokę na studiowanie. Wiek XV bowiem nie był czasem przychylnym dla uczących się kobiet. Wówczas było to po prostu nieakceptowane i uważane za ciężki grzech, który w konsekwencji mógł doprowadzić do śmierci. Za taką właśnie grzesznicę uważana była Nawojka. Dziewczyna, która cały swój czas poświęcała przesiadywaniu nad książkami łacińskimi, budziła ogólne zgorszenie swojego otoczenia, będąc ciągle na ustach lokalnej społeczności. Aby wybić córce te bezeceństwa i niepowstrzymany pęd do zdobywania wiedzy, ojciec postanowił wydać ją za syna najbogatszego kupca dobrzyńskiego. W dniu ślubu okazało się jednak, że Nawojka przepadła bez śladu, nie powracając już nigdy do rodzinnego Dobrzynia. Nie mogąc pogodzić się z zamążpójściem, samotnie powędrowała do Krakowa. Tam przebierając się za mężczyznę i przyjmując pseudonim „Andrzej”, została przyjęta w poczet żaków Akademii Krakowskiej. Grono profesorskie chwaliło „pilnego studenta Andrzeja” z Dobrzynia co niemiara, za mrówczą pilność i zdolność. Toteż bardzo często stawiano go za wzór innym studentom. Po dwóch latach pilnej nauki i chwalebnym zdaniu egzaminu, Nawojka osiągnęła cel swoich marzeń - bakalarską togę. Szczęście świeżo upieczonej absolwentki Akademii nie trwało długo. Jej misterny plan udawania mężczyzny legł w gruzach, gdy spacerując po ulicach Krakowa w dzień Wielkiej Nocy Zmartwychwstania Pańskiego i snując plany na świetlaną naukową karierę, została oblana wiadrem wody. Mokre szaty ujawniły niewieście kształty. Wieść o zdemaskowaniu białogłowy w stroju studenckim rozeszła się po całym Krakowie. Wymyślano różne kary na bezwstydnicę, proponowano: rózgami zasiekać, spławić w Wiśle, albo spalić na stosie. Oburzony tłum zawlókł Nawojkę do pałacu biskupa na sąd. Dziewczyna nie próbowała się bronić, a na pytanie czemu dopuściła się tak haniebnego grzechu odparła: „Z miłości do nauki…..” Kara jak na owe czasy okazała się wyjątkowo łagodna. Za złamanie zakazów kościelnych i zgorszenie- poprzez założenie na siebie stroju męskiego, skazano Nawojkę na dożywotnia pokutę w klasztorze. Zamkniętą w celi klasztornej tak długo umoralniano, że sama uwierzywszy w swój grzech stała się autorką średniowiecznego arcydzieła noszącego nazwę „Modlitewnik Nawojki”, w którym napisała między innymi takie słowa: „ Ja grzeszna Nawojka przepraszam swego Stwórcę, że ośmieliłam się uczyć”. Tak pierwsza w Polsce studentka – Nawojka poniosła wysoką karę, za chęć do nauki. Urodzona w Dobrzyniu nad Wisłą Nawojka jest zatem symbolem dążenia do wiedzy, odwagi, mądrości i pionierką walki o równouprawnienie.